Patron zakochanych

Walenty z wykształcenia był lekarzem, z powołania duchownym. Żył w III wieku n.e. w Cesarstwie Rzymskim, za panowania Klaudiusza II. Gdy cesarz zabronił młodym mężczyznom w wieku od 18 do 37 lat wchodzić w związki małżeńskie, bo uważał, że najlepszymi żołnierzami są kawalerowie, Walenty, będąc biskupem Terni pod Rzymem, złamał ten zakaz i błogosławił śluby młodych legionistów. Został za to wtrącony do więzienia.

Zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika. Legenda mówi, że jego narzeczona pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Duchownych nie obowiązywał wtedy celibat (wprowadzono go w XI wieku), jednak cesarz kazał zabić Walentego.

W przeddzień egzekucji biskup napisał do swojej ukochanej list, który podpisał: „Od Twojego Walentego”. Egzekucję wykonano 14 lutego 269 roku. Walenty miał wtedy 43 lata (urodził się w r. 226 w Terni).

Poruszająca historia. Mężczyzna w sile wieku zakochuje się w młodej kobiecie, chce ją poślubić, ale ponieważ wcześniej przeciwstawił się cezarowi (w imię miłości!), zostaje stracony. Zdążył jednak utorować drogę do szczęścia młodym zakochanym i wysłać swojej narzeczonej piękny list. Był to prawdopodobnie pierwszy list, który mogła przeczytać.

Możemy brać przykład z Walentego. Życie w którego centrum jest miłość, warte jest naśladowania. Pamiętajmy jednak, że Walenty też brał z kogoś przykład… Historia miłości nie trwa 18 stuleci. Miłość istniała zawsze i nigdy się nie skończy. Ten, który powołał nas do życia i uzdolnił do kochania jest wieczną, twórczą Miłością.

To On jest prawdziwym patronem zakochanych. Apostoł miłości napisał:

Boga nikt nigdy nie widział; jeżeli nawzajem się miłujemy, Bóg mieszka w nas /1 List Jana 4,12/.

 

 

Nasi partnerzy