„Bezsenna noc” to niecodzienne, otwarte spotkanie skierowane do młodych ludzi, które organizowane jest cyklicznie od 1998 roku, z Wielkiej Soboty na Niedzielę Wielkanocną. Prowadzi uczestników do refleksji nad istotą Świąt Wielkiej Nocy. To kolaż różnych form – wspólnego śpiewu, koncertu, filmu, rozmowy i osobistej reakcji na usłyszane treści. W czterogodzinnym programie uczestniczy corocznie około 600–800 młodych osób z południowej Polski. Spotkanie ma dwie części – spokojną i refleksyjną (przed północą) oraz radosną (po północy). Podział wiąże się z niezwykłymi wydarzeniami, których pamięć chcemy pielęgnować i dzięki nim wzrastać duchowo – śmierć Jezusa na krzyżu i Jego zmartwychwstanie.

Bezsenna noc 2018. Parafia ewangelicko-augsburska w Ustroniu.
Foto: Natalia Iskrzycka.
chevron-right chevron-left

Bezsenna noc 2018 już za nami!

W nocy z 31 marca na 1 kwietnia w kościele ap. Jakuba Starszego w Ustroniu spotkało się siedmiuset młodych ludzi. Młodzież przywitał ks. Piotr Wowry, który wygłosił krótką, poruszającą modlitwę. Chwilę później ks. dr bp Adrian Korczago, zwierzchnik diecezji cieszyńskiej i ks. Marcin  Podżorski, Diecezjalny Duszpasterz Młodzieży, przedstawili tegoroczny temat „Bezsennej Nocy” – „(Nie)zwykła woda”. Zdaliśmy sobie sprawę, że każdego dnia potrzebujemy „wody życia”, jaką jest Pan Bóg. Każdy z nas ma w swoim sercu ogromny potencjał, który będąc skropiony tą cudowną wodą, może zdziałać wiele dobra dla siebie i innych ludzi.

Z refleksji  wyrwał nas młody chemik (Pidżam).  Wybuch balonu, podpalenie H2O oraz użycie substancji łatwopalnych, to tylko nieliczne eksperymenty z użyciem wody, które zademonstrował. Następnie obejrzeliśmy prezentację Justyny , która uświadomiła nam, jak bardzo woda potrzebna jest  w organizmie człowieka (zamiast skarżyć się na ciągłe zmęczenie, bóle głowy czy brak koncentracji, po prostu sięgnijmy po szklankę czystej wody).

Nie zabrakło również lekcji statystyki dotyczącej zasobu wód powierzchniowych w tym, także wody pitnej na ziemi. Ks. Marcin Podżorski posłużył się metaforą, która pomogła zrozumieć, że każdy z nas popełnia codziennie wiele grzechów i tylko Bóg może nam wybaczyć.

Ks. Piotr Sztwiertnia przypomniał stworzenie pierwszych ludzi przez Boga, a także popełnienie przez nich grzechu. Jego pokaz uświadomił nam, że Jezus zmarł za nas na krzyżu i odkupił nasze winy. Ks. Piotr swoje rozważania zobrazował za pomocą wody i roztworu odbarwiającego, który ostatecznie przywrócił pierwotną czystość wody.

Kolejną częścią programu był niecodzienny występ artystyczny ks. Dariusza Lercha i ks. Artura Woltmana, którzy odegrali rolę ludzi, chcących oczyścić swoje ciało w SPA, co ostatecznie doprowadziło ich do kłótni. Na szczęście w porę zorientowali się, że jedynie oczyszczenie duszy przez Boga nigdy nie dzieli, ale łączy.

My także mogliśmy wyznać swój brud grzechu przed Bogiem i otrzymać błogosławieństwo.

Krótko po północy, na rozpoczęcie drugiej części „Bezsennej nocy” utwór „Alleluja” G.F. Haendel’a wykonali Jakub Gazda na trąbce oraz Justyna Śliwka na organach. Następnie piątka ochotników wzięła udział w konkursie „Wyzwanie smaku”. Mieli do wyboru cztery różne napoje, w tym wodę, którą wybrała tylko jedna osoba. To uświadomiło nam, że nawet jeśli mamy wolny wybór to i tak zwykle wybieramy coś, co nie jest dla nas najlepsze. Nie zawsze to, co nam najbardziej smakuje, czy najlepiej wygląda, jest dla nas dobre.

By z radością przyjąć wiadomość, że Jezus Chrystus zmartwychwstał, zostaliśmy zaproszeni do Stołu Pańskiego przez ks. Marcina Ratka-Matejko, aby z zadowoleniem, ale także z pokorą, przyjąć ciało i krew Pana Jezusa.

Kiedy już wszyscy mogli zaznać tego jak dobry jest Bóg, obejrzeliśmy krótki film, który uświadomił nam, że to właśnie Jezus jest wodą, a oddając mu swoje zaufanie, oddajemy je komuś, kto zna nas najlepiej i kto daje nam największe szczęście życia doczesnego, jak i przyszłego.

Miłą niespodzianką było zobaczenie przez skype ks. Łukasza Stachelka, który udzielił nam błogosławieństwa.

Spotkaniu towarzyszył niesamowity wokal. Estera Tomaszko zaśpiewała utwór „Być bliżej Ciebie chcę”, który wszystkich bardzo wzruszył. Piękne piosenki, uśmiechnięte twarze, radosna jak i refleksyjna atmosfera, wspólny śpiew – to z kolei przeżywaliśmy, dzięki zespołowi Soli Deo Gloria z Ustronia.

„Bezsenna noc” co roku, w każdym uczestniku wywołuje wiele emocji, które są świadectwem jak bardzo jesteśmy wdzięczni Bogu za jego dary.

Martyna Tesarczyk i Wiktoria Pszczółka (uczestniczki Bezsennej nocy 2018)

 

W imieniu organizatorów dziękujemy młodzieży, Radzie Parafialnej i księżom parafii ewangelicko-augsburskiej w Ustroniu za zaproszenie i pomoc w przygotowaniu programu „Bezsennej nocy 2018”, w tym filmu ze świadectwami oraz poprowadzeniu wspólnego śpiewu.

W tym roku po raz pierwszy udało się zrobić transmisję internetową Bezsennej nocy. Wśród kilkuset oglądających były osoby z Górnego Śląska, Mazur, Niemiec, Londynu, Norwegii, Egiptu, Łodzi, i Ostrowa Wielkopolskiego.

Załoga CME

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

 

 

Dodatkowe informacje

Bezsenna noc 2017

15/16 kwietnia 2017;  Skoczów, parafia ewangelicko-augsburska

W programie: dużo muzyki, odrobina matematyki, garść wyobraźni, ździebko aktywności, chwila zamyślenia, sporo młodych ludzi, Boże działanie… W śpiewie poprowadził Zespół Cześć z Malinki.

Organizatorzy: Centrum Misji i Ewangelizacji i Duszpasterz Młodzieży diecezji cieszyńskiej

Bezsenna noc 2016

26 marca, kościół ewangelicki w Wiśle

Trzeba było zabrać ze sobą:
dowód tożsamości
Stary Testament
metr sznurka (o średnicy 2,5-10 mm)
0,5 l wody
opcjonalnie: garść rodzynek i kilka daktyli

Bezsenna noc 2015

4-5 kwietnia 2015, kościół ewangelicki w Goleszowie

Hasło: „Przyjęcie”

Program:

Koncert  Wyższobramskiego Chóru Kameralnego z Cieszyna
Etiuda teatralna „Proces” (scenariusz i realizacja – studenci Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej)
Radosny śpiew – prowadzi zespół młodzieżowy z Cieszyna
Wieczerza Pańska

Ta „Bezsenna noc” pod wieloma aspektami wyróżniła się spośród poprzednich. Jej oryginalność nie polegała wyłącznie na nowym miejscu – goleszowskim kościele; przede wszystkim Bezsenna zaskoczyła w tym roku zupełnie nowym klimatem.

Zaczęło się od wyciszającej pieśni zaśpiewanej przez Martę Cienciałę. Kolorowe światła, miękko poruszające się w przestrzeni zadymionego kościoła, połączone z dźwięcznym głosem obiecującej wokalistki, natychmiast stworzyły niesamowitą atmosferę sobotniego wieczoru. Zgromadzeni goście z wielu bliższych i dalszych miejscowości ucichli w oczekiwaniu na nocne świętowanie.„Być tu i teraz” to  zdolność wymagająca skupienia i wyciszenia, o które nie tak łatwo w codziennym zabieganiu. Niemniej do świątecznego bycia tu i teraz zachęcił nas w przywitaniu gospodarz wieczoru – ks. Adrian Korczago. Wszystko, co działo się do północy nakierowane było na przeżywanie tego momentu, jedynego takiego w całym  roku kościelnym – oczekiwania na zmartwychwstanie.

Te kilka godzin poświęcone wspólnemu przeżywaniu święta w kościele nosiły znamiona średniowiecznego misterium. Skojarzenie, którego trudno było mi się pozbyć już w kościele, narastało z każdym kolejnym punktem programu. Śpiew Chóru Wyższobramskiego, przeplatany formą teatralną przedstawiającą wydarzenia Wielkiego Piątku, a także elementy humorystyczne, które rozbijały nieco powagę wieczoru – wszystkie te elementy złożyły się na różnorodną, spójną wewnętrznie formę przypominającą współczesne misterium wielkanocne, mające pomóc chrześcijanom w przeżyciu najważniejszych dla ich wiary wydarzeń. Intuicyjnie wyczuwało się, że kulminacją wieczoru będzie północ – moment przełomu, nadający dramaturgii wielkanocnemu spotkaniu.

Zanim jednak doczekaliśmy północy mieliśmy okazję zastanowić się nad tematem „Bezsennej”, który zamknął się w dwóch antonimicznych słowach – odrzucenie oraz przyjęcie. „Z czym kojarzy Ci się odrzucenie?” – pytali organizatorzy wydarzenia młodych ludzi z wielu różnych parafii i szkół. W zastanowieniu się nad problemem odrzucenia pomagały fragmenty znanych filmów, jak również niepasująca – jak mogłoby się wydawać – do uroczystości kościelnej postać pewnego rubasznego kloszarda, nie ukrywającego swojej słabości do kieliszka, w rolę którego wcielił się ks. Tymoteusz Bujok. Jego dyskusja z ks. Korczago, skłonność do prawienia „sucharów” i świeży sposób interpretowania tego, co dzieje się w kościele dał z jednej strony efekt obcości – bo przecież ktoś, kto nie rozumie się na tych sprawach wtargnął do naszej społeczności i żąda wyjaśnień – z drugiej zaś rozluźnił atmosferę, pozwalając odpocząć od wzniosłej formy.

Sąd nad Jezusem pokazany z perspektywy Piłata to motyw literacki kojarzący się przede wszystkim z „Mistrzem i Małgorzatą” Michaiła Bułhakowa. Arcydzieło rosyjskiego pisarza przedstawiło rzymskiego prefekta Judei jako ogromnie samotnego, cierpiącego na nieustanne bóle głowy oraz nienawidzącego swojej pracy człowieka. Człowieka, który jako sceptyk rozmawia z Jeszuą, który spotyka się ze nieoczekiwanym zrozumieniem i który wydaje się być zaintrygowany niesamowitą postawą żydowskiego filozofa. Historia Piłata w przedstawieniu teatralnym podczas Bezsennej Nocy była bardzo podobna – Piotr Sztwiertnia z zaangażowaniem oddał rozterki tej ciekawej postaci, która ostatecznie skazała Jezusa pod wpływem nacisków politycznych. Poncjusz Piłat odrzucił Jezusa dla tzw. świętego spokoju, mimo że był dotknięty jego słowami i postawą. Utwór sceniczny, którego mogliśmy być widzami, powinien natchnąć nas refleksją na temat naszej osobistej relacji z Jeszuą.

Refleksyjna atmosfera przygotowała nas do specyficznej formy spowiedzi. Symboliczne zapisanie swoich grzechów na tablicach, lub włożenie modlitw do „ściany płaczu” ustawionej z tyłu kościoła, dały możliwość uczestnikom do aktywnej refleksji i przygotowania się do świętowania ostatniej wieczerzy. Podczas absolucji tablice zostały dokładnie starte, tak, by oddały swoją symboliką sens wielkopiątkowych wydarzeń.

Północ dała symboliczny znak do rozpoczęcia świętowania. Chór Wyższobramski zaśpiewał energiczny utwór z empory, a radosna wiadomość o zmartwychwstaniu rozbrzmiała w całym kościele. Poważna atmosfera rozwiała się – nadszedł czas na świętowanie. „Z czym kojarzy Ci się przyjęcie?” – druga część sondy okazała się dość ciekawa, wszak przyjęcie może kojarzyć się dwojako. Z jednej strony z przeciwieństwem odrzucenia, z drugiej zaś z imprezą, radosną uroczystością dla najbliższych przyjaciół, śmiechem, prezentami i muzyką. Dlatego też po północy nie zabrakło tych wszystkich elementów; mogliśmy już wspólnie śpiewać radosne piosenki z zespołem z Cieszyna pod kierownictwem ks. Marcina Podżorskiego, nie zabrakło również szampana oraz kolorowych czapeczek imprezowych. Jako chrześcijanie powinniśmy gromko świętować najważniejsze dla nas wydarzenie – pokonanie śmierci przez naszego Zbawiciela. Ta radość musi całkowicie zetrzeć z naszych serc cień postnego smutku – wszak Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał!

Nie ma przyjęcia bez suto zastawionego stołu. Dlatego też zostaliśmy zaproszeni do Stołu Pańskiego, by z radością przyjąć najbardziej wartościowy dar na pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Kościół ruszył do ołtarza w świątecznej radości. Do godziny drugiej nad ranem trwało świąteczne przyjęcie, zakończone modlitwą oraz zaproszeniem na kolejne  spotkania, gdzie w gronie przyjaciół będziemy mogli cieszyć się społecznością i czerpać siły do codziennego życia z Bogiem.

W prawie czterogodzinnym programie uczestniczyło około 650 młodych osób z południowej Polski. Organizatorem imprezy było Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP oraz parafia w Goleszowie.

Katarzyna Szklorz
Autorzy zdjęć: Marek Czudek i Zbigniew Szklorz

Bezsenna noc 2014


Nasi partnerzy