„Bezsenna noc” to niecodzienne, otwarte spotkanie skierowane do młodych ludzi, które organizowane jest cyklicznie od 1998 roku, z Wielkiej Soboty na Niedzielę Wielkanocną. Prowadzi uczestników do refleksji nad istotą Świąt Wielkiej Nocy. To kolaż różnych form – wspólnego śpiewu, koncertu, filmu, rozmowy i osobistej reakcji na usłyszane treści. W czterogodzinnym programie uczestniczy corocznie około 600–800 młodych osób z południowej Polski.

Spotkanie ma dwie części – spokojną i refleksyjną (przed północą) oraz radosną (po północy). Podział wiąże się z niezwykłymi wydarzeniami, których pamięć chcemy pielęgnować i dzięki nim wzrastać duchowo – śmierć Jezusa na krzyżu i Jego zmartwychwstanie.

Dodatkowe informacje

Bezsenna noc 2017. Zapraszamy!

Termin
15/16 kwietnia

Miejsce
Skoczów, parafia ewangelicko-augsburska

Start
godz. 22.00

Będzie…
Dużo muzyki, odrobina matematyki, garść wyobraźni, ździebko aktywności, chwila zamyślenia, sporo młodych ludzi, Boże działanie…

Świętuj z nami Zmartwychwstanie!
Zaprasza Centrum Misji i Ewangelizacji i duszpasterz młodzieży diecezji cieszyńskiej

W śpiewie poprowadzi nas Zespół Cześć z Malinki.
Po północy będzie można przystąpić do Wieczerzy Pańskiej.

P.S.
Jeśli masz w domu kłębek wełny to go weź, na pewno się przyda…

Bezsenna noc 2016

26 marca, kościół ewangelicki w Wiśle

Trzeba było zabrać ze sobą:
dowód tożsamości
Stary Testament
metr sznurka (o średnicy 2,5-10 mm)
0,5 l wody
opcjonalnie: garść rodzynek i kilka daktyli

Bezsenna noc 2015

4-5 kwietnia 2015, kościół ewangelicki w Goleszowie

Hasło: „Przyjęcie”

Program:

Koncert  Wyższobramskiego Chóru Kameralnego z Cieszyna
Etiuda teatralna „Proces” (scenariusz i realizacja – studenci Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej)
Radosny śpiew – prowadzi zespół młodzieżowy z Cieszyna
Wieczerza Pańska

Ta „Bezsenna noc” pod wieloma aspektami wyróżniła się spośród poprzednich. Jej oryginalność nie polegała wyłącznie na nowym miejscu – goleszowskim kościele; przede wszystkim Bezsenna zaskoczyła w tym roku zupełnie nowym klimatem.

Zaczęło się od wyciszającej pieśni zaśpiewanej przez Martę Cienciałę. Kolorowe światła, miękko poruszające się w przestrzeni zadymionego kościoła, połączone z dźwięcznym głosem obiecującej wokalistki, natychmiast stworzyły niesamowitą atmosferę sobotniego wieczoru. Zgromadzeni goście z wielu bliższych i dalszych miejscowości ucichli w oczekiwaniu na nocne świętowanie.„Być tu i teraz” to  zdolność wymagająca skupienia i wyciszenia, o które nie tak łatwo w codziennym zabieganiu. Niemniej do świątecznego bycia tu i teraz zachęcił nas w przywitaniu gospodarz wieczoru – ks. Adrian Korczago. Wszystko, co działo się do północy nakierowane było na przeżywanie tego momentu, jedynego takiego w całym  roku kościelnym – oczekiwania na zmartwychwstanie.

Te kilka godzin poświęcone wspólnemu przeżywaniu święta w kościele nosiły znamiona średniowiecznego misterium. Skojarzenie, którego trudno było mi się pozbyć już w kościele, narastało z każdym kolejnym punktem programu. Śpiew Chóru Wyższobramskiego, przeplatany formą teatralną przedstawiającą wydarzenia Wielkiego Piątku, a także elementy humorystyczne, które rozbijały nieco powagę wieczoru – wszystkie te elementy złożyły się na różnorodną, spójną wewnętrznie formę przypominającą współczesne misterium wielkanocne, mające pomóc chrześcijanom w przeżyciu najważniejszych dla ich wiary wydarzeń. Intuicyjnie wyczuwało się, że kulminacją wieczoru będzie północ – moment przełomu, nadający dramaturgii wielkanocnemu spotkaniu.

Zanim jednak doczekaliśmy północy mieliśmy okazję zastanowić się nad tematem „Bezsennej”, który zamknął się w dwóch antonimicznych słowach – odrzucenie oraz przyjęcie. „Z czym kojarzy Ci się odrzucenie?” – pytali organizatorzy wydarzenia młodych ludzi z wielu różnych parafii i szkół. W zastanowieniu się nad problemem odrzucenia pomagały fragmenty znanych filmów, jak również niepasująca – jak mogłoby się wydawać – do uroczystości kościelnej postać pewnego rubasznego kloszarda, nie ukrywającego swojej słabości do kieliszka, w rolę którego wcielił się ks. Tymoteusz Bujok. Jego dyskusja z ks. Korczago, skłonność do prawienia „sucharów” i świeży sposób interpretowania tego, co dzieje się w kościele dał z jednej strony efekt obcości – bo przecież ktoś, kto nie rozumie się na tych sprawach wtargnął do naszej społeczności i żąda wyjaśnień – z drugiej zaś rozluźnił atmosferę, pozwalając odpocząć od wzniosłej formy.

Sąd nad Jezusem pokazany z perspektywy Piłata to motyw literacki kojarzący się przede wszystkim z „Mistrzem i Małgorzatą” Michaiła Bułhakowa. Arcydzieło rosyjskiego pisarza przedstawiło rzymskiego prefekta Judei jako ogromnie samotnego, cierpiącego na nieustanne bóle głowy oraz nienawidzącego swojej pracy człowieka. Człowieka, który jako sceptyk rozmawia z Jeszuą, który spotyka się ze nieoczekiwanym zrozumieniem i który wydaje się być zaintrygowany niesamowitą postawą żydowskiego filozofa. Historia Piłata w przedstawieniu teatralnym podczas Bezsennej Nocy była bardzo podobna – Piotr Sztwiertnia z zaangażowaniem oddał rozterki tej ciekawej postaci, która ostatecznie skazała Jezusa pod wpływem nacisków politycznych. Poncjusz Piłat odrzucił Jezusa dla tzw. świętego spokoju, mimo że był dotknięty jego słowami i postawą. Utwór sceniczny, którego mogliśmy być widzami, powinien natchnąć nas refleksją na temat naszej osobistej relacji z Jeszuą.

Refleksyjna atmosfera przygotowała nas do specyficznej formy spowiedzi. Symboliczne zapisanie swoich grzechów na tablicach, lub włożenie modlitw do „ściany płaczu” ustawionej z tyłu kościoła, dały możliwość uczestnikom do aktywnej refleksji i przygotowania się do świętowania ostatniej wieczerzy. Podczas absolucji tablice zostały dokładnie starte, tak, by oddały swoją symboliką sens wielkopiątkowych wydarzeń.

Północ dała symboliczny znak do rozpoczęcia świętowania. Chór Wyższobramski zaśpiewał energiczny utwór z empory, a radosna wiadomość o zmartwychwstaniu rozbrzmiała w całym kościele. Poważna atmosfera rozwiała się – nadszedł czas na świętowanie. „Z czym kojarzy Ci się przyjęcie?” – druga część sondy okazała się dość ciekawa, wszak przyjęcie może kojarzyć się dwojako. Z jednej strony z przeciwieństwem odrzucenia, z drugiej zaś z imprezą, radosną uroczystością dla najbliższych przyjaciół, śmiechem, prezentami i muzyką. Dlatego też po północy nie zabrakło tych wszystkich elementów; mogliśmy już wspólnie śpiewać radosne piosenki z zespołem z Cieszyna pod kierownictwem ks. Marcina Podżorskiego, nie zabrakło również szampana oraz kolorowych czapeczek imprezowych. Jako chrześcijanie powinniśmy gromko świętować najważniejsze dla nas wydarzenie – pokonanie śmierci przez naszego Zbawiciela. Ta radość musi całkowicie zetrzeć z naszych serc cień postnego smutku – wszak Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał!

Nie ma przyjęcia bez suto zastawionego stołu. Dlatego też zostaliśmy zaproszeni do Stołu Pańskiego, by z radością przyjąć najbardziej wartościowy dar na pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Kościół ruszył do ołtarza w świątecznej radości. Do godziny drugiej nad ranem trwało świąteczne przyjęcie, zakończone modlitwą oraz zaproszeniem na kolejne  spotkania, gdzie w gronie przyjaciół będziemy mogli cieszyć się społecznością i czerpać siły do codziennego życia z Bogiem.

W prawie czterogodzinnym programie uczestniczyło około 650 młodych osób z południowej Polski. Organizatorem imprezy było Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP oraz parafia w Goleszowie.

Katarzyna Szklorz
Autorzy zdjęć: Marek Czudek i Zbigniew Szklorz

Bezsenna noc 2014

Nasi partnerzy