Adwentowe motyle

Wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze. /Ewangelia Łukasza 21, 28/

Na co dzień uginamy się pod ciężarem obowiązków, zadań, spraw do załatwienia.

Martwimy się, czy nie zabraknie nam sił, pieniędzy, czy nie stracimy pracy.

Troszczymy się o zdrowie własne i bliskich. Brak nam poczucia bezpieczeństwa, spełnienia.

A jednak możemy wyprostować się, podnieś swoje głowy. Powód jest jeden – znamy Zbawiciela. Zbliża się nasze odkupienie, dopełniają się zbawcze plany Boga.

Trzeba podnieść głowę, żeby to dostrzec. Jezus nadchodzi. Był wśród nas, jest blisko. Wkrótce objawi się jako Pan i Król.

Czasem zachowujemy się jak gąsienice. Na pytanie o pragnienia, marzenia odpowiedziały: chciałybyśmy mieć dla siebie ogromne pola kapusty, żeby jeść, jeść, do woli, do syta, bez ograniczeń! A przecież ich przyszłość jest inna, o wiele wspanialsza. Przeżyją przemianę, staną się pięknymi, barwnymi motylami. Będą fruwać w przestworzach, bujać się, wygrzewać w promieniach słońca.

Naszym przeznaczeniem jest fruwać u boku Chrystusa, w przestworzach niebieskich, kosmicznych, wiecznych, grzać się w Jego świetle, cieszyć się Bożą miłością.

Zapowiadał to już prorok Izajasz, który 700 lat przed Jego pierwszym przyjściem wołał: Światłością w dzień nie będzie ci już słońce, a blask księżyca nie będzie ci już świecił, lecz Pan będzie twoją wieczną światłością, a twój Bóg twoją chlubą.

Twoje słońce już nie będzie zachodziło, a twój księżyc znikał, gdyż Pan będzie twoją wieczną światłością…” /Księga Izajasza 60, 19-20/

 

Nasi partnerzy