Pod osłoną Najwyższego

Choćby smog w twoim mieście był taki, że twoi sąsiedzi by się dusili, tobie to nie zaszkodzi.

Choćby jakiś szaleniec nacisnął guzik atomowy i wokół ciebie ginęłyby miliony, ty ocalejesz.

Tak dzisiaj może by pisał autor Psalmu 91.

Psalmista mówi o strachu nocnym i o strzale lecącej za dnia. Przyrównuje Boga do ptaka, chroniącego pod swoimi skrzydłami, a chwilę później do puklerza i tarczy, do rycerskiej zbroi.

Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, kto przebywa w cieniu Wszechmocnego, ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja, Boże mój, któremu ufam.

Bóg jako ucieczka, twierdza, ptak, tarcza, ten który rzuca cień, kto chroni, osłania. Na wiele sposobów psalmista ukazuje Boga, jako jedynego, który może  każdemu z nas zapewnić bezpieczeństwo.

Psalm tygodnia, dany nam do medytacji w pierwszą niedzielę pasyjną, zawiera wiele obrazów, które mają nam uświadomić, że w każdej sytuacji, niezależnie od zagrożeń i trudów, Bóg jest w stanie nas chronić, osłaniać, prowadzić, jeśli tylko będziemy mu ufać.

Zdumiewające, że słowa tego Psalmu cytował szatan, gdy kusił Jezusa na pustyni. Szeptał: „Rzuć się ze szczytu świątyni w dół, przecież napisano: Aniołom swoim przykaże o tobie, abyś nie zranił o kamień nogi swojej.

Jak odpowiedział Jezus? Dlaczego w taki sposób? Na czym polegał przekręt diabła? Jakie jest najważniejsze przesłanie Psalmu 91? Mamy cały tydzień, żeby go studiować i odkryć to, co mówi nam, mnie, tobie.

Zwraca uwagę to, że na koniec psalmista mówi o miłości, poznaniu, modlitwie, zbawieniu, i przekazuje wspaniałą obietnicę Boga:

Ponieważ mnie umiłował, wyratuję go, wywyższę go, bo zna imię moje. Wzywać mnie będzie, a Ja go wysłucham, będę z nim w niedoli, wyrwę go i czcią obdarzę, długim życiem nasycę go i ukażę mu zbawienie moje. /Ps. 91,14-16/

KSIĄŻKA NA DZIŚ

 

Nasi partnerzy