Czas na rodzinę

Wieniec z czterema świecami, zapalanymi w kolejne cztery niedziele, jest symbolem adwentu od  niespełna dwustu lat. Pierwowzór wieńca stworzył w 1839 roku ks. Johann Hinrich Wichern w ewangelickim domu dziecka w Hamburgu. Dzisiaj wieńce adwentowe są obecne w każdym kościele ewangelickim i w wielu protestanckich domach. Od pewnego czasu wieńce adwentowe pojawiają się także w kościołach i domach naszych braci katolików.

Warto pamiętać jaki był początek. Wieniec miał rozradować gromadkę sierot, sprawić, by pozbawione opieki rodziców dzieci zapomniały, choć na chwilę, o swoim losie. By w blasku świec dostrzegły odblask miłości Chrystusa.

Tę samą miłość, pociechę, nadzieję możemy nieść tym, o których pomyślimy, zapalając trzecią i czwartą świecę. Wykorzystajmy czas, który pozostał nam jeszcze do świąt Bożego Narodzenia, podzielmy się światłem Chrystusa z kimś samotnym, zranionym, zagubionym, smutnym.

To nie musi być świeca, to nie musi być wieniec. Wystarczy drobiazg, uśmiech, uścisk ręki, rozmowa, a może tylko wysłuchanie kogoś, kto nie ma się z kim podzielić swoimi zmartwieniami.

Wyciszmy się, pomódlmy, a Chrystus wskaże nam kogoś, kto potrzebuje naszej pomocy. On pragnie, byśmy wszyscy byli Jego rodziną.

Ktokolwiek czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostrą, i matką. /Ewangelia Jana 12,50/  

Nasi partnerzy