W ostatnim dniu kończącego się roku warto przypomnieć sobie słowa Jezusa:

Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość życia /J 8,12/.

Podziękujmy Chrystusowi za dni i miesiące które przeszliśmy dzięki temu, że podążaliśmy za Nim, a On rozświetlał nam drogę swoją prawdą, torował drogę miłością, wskazywał sens i cel naszej wędrówki.

Zanućmy: Imię Jezus wiecznie żywe, zniszczyć go nie może czas…

A myśląc o tym, co przed nami, zachwyćmy się wizją proroka: Światłością w dzień nie będzie ci już słońce, a blask księżyca nie będzie ci już świecił, lecz Pan będzie twoją światłością, a twój Bóg twoją chlubą /Iz 60,19/.

W końcowych godzinach starego, lub pierwszych nowego roku – i może nie tylko wtedy – śpiewajmy głośno: Imię Jezus jako gwiazda błyszczy na niebieskim tle, ono ciebie do wolności, do zbawienia słodko zwie. Choćby wszystkie światła zgasły, choćby nastał wieczny mrok, imię Jezus będzie świecić, bo w nim żyje wieczny Bóg.

 

 

 

 

 

 

 

 


Nasi partnerzy