Tydzień poprzedzający TE nazwany został „przygotowawczym”, bo jest okresem żmudnych przygotowań.

Każdego roku trzeba na nowo zbudować i urządzić „miasteczko ewangelizacyjne”, w którym przez dziewięć dni toczyć się będzie intensywne życie, od wczesnego rana do późnego wieczora. Kilka największych namiotów postawionych wcześniej, w trakcie tzw. „pospolitego ruszenia” trzeba wyposażyć w sprzęt, ustawić tysiące krzeseł i ławek, zbudować scenę, zelektryfikować, nagłośnić, stworzyć scenografię. Trzeba też rozbić kilka nieco mniejszych, choć całkiem dużych namiotów, w których urządzona zostanie m.in. księgarnia, kawiarnia, różne stoiska, miejsca na warsztaty, zajęcia dla dzieci. Przygotować trzeba także pomieszczenia, w których odbywać się będą seminaria, m.in. salę w strażnicy OSP, salę gimnastyczną (w trakcie TE jadalnię dla setek osób) oraz szkolne sale lekcyjne, gdzie nocować będą uczestnicy TE. Pracownicy CME i kilkudziesięciu wolontariuszy przygotują też wiele „pomocy naukowych” z papieru, plastiku etc., będą malować, rysować, ciąć, kleić, żeby zajęcia dla dzieci i młodzieży były ciekawe, twórcze.

Czas wspólnej pracy to także czas nawiązywania znajomości, zawiązywania przyjaźni, czas wspólnej modlitwy, rozważania Słowa, wspólnego śpiewu.

Wszystko to dla Was – naszych, oczekiwanych na Tygodniu Ewangelizacyjnym gości i uczestników!

 


Nasi partnerzy