Nowe technologie i umiejętności komunikacyjne dają możliwości, od których zależy coraz więcej dziedzin naszego życia. CHOT – Chrześcijański Obóz Technologiczny to pomysł pasjonatów nowych technologii. To oni głównie prowadzą warsztaty na CHOT. To obóz z charakterem! Ćwiczymy głowy i umiejętności, a  jeśli zima dopisuje – także ciała. Wspólnie odkrywamy, że jako chrześcijanie mamy różne talenty i że każdy jest potrzebny w Kościele.

Foto: CHOT 2018
chevron-right chevron-left

Kontakt
Katarzyna Wesner-Macura, kierownik obozu: katarzyna.macura@cme.org.pl
tel. 691 978 383

Dodatkowe informacje

Główne zasady

Obóz w Wiśle Czarne dla młodzieży od 12 roku życia. Odbywa się zawsze w terminie ferii zimowych dla uczniów z województwa śląskiego; trwa tydzień.
Ma charakter otwarty – już w trakcie wypełniania zgłoszenia na obóz uczestnik wybiera w jakich warsztatach chce brać udział.

 

CHOT 2018

 

W czasie ferii zimowych w styczniu 2018 roku odbyła się czwarta edycja Chrześcijańskiego Obozu Technologicznego w Wiśle Czarnem. Już początkiem stycznia mieliśmy zajęte wszystkie miejsca noclegowe (31 śpiących uczestników i 4 osoby z kadry). Do tego 10 osób przychodziło na same warsztaty. Młodzież miała stały plan dnia: do południa aktywność fizyczna (narty, spacery); po obiedzie – warsztaty: „Zmechanizowani”, „Zminiaturyzowani”, „Zadrukowani”, „Uchwyceni”, „Uratowani”, „Nakarmieni”. Rano spotykaliśmy się na krótkich spotkaniach, których celem były impulsy biblijne.

Wieczorami rozmawialiśmy z „ludźmi z  pasją”. Ja opowiedziałam o tym, co lubię robić, moich marzeniach, wytrwałości i Bogu, który pozwala zrealizować najskrytsze marzenia. Marek Bożek opowiedział o swoim autorskim projekcie „Słowo na szczycie”. Ks. Marek Michalik wyjaśniła młodzieży na czym polega projekt „ReMobil 500”, a  Łukasz Zieliński zachęcał do  ewangelickich i ekumenicznych „gier bez prądu”. Młodzi mieli również okazję poznać ks. Roberta Augustyna – autora projektu „Najważniejsze skrzyżowanie„.

 

chevron-right chevron-left

Na koniec obozu uczestnicy wypełnili krótką ankietę:
Czy za rok chcą przyjechać na kolejny CHOT? Wszyscy napisali  „TAK”.

Co zapamiętasz z obozu, co było najfajniejsze lub najważniejsze?

Będę pamiętać koleżanki, śpiewanie, warsztaty i opiekunów. Największą frajdę sprawiło mi wkręcanie śrubek (składanie drukarki 3D). (Julka, lat 12)

Największe wrażenie zrobił na mnie ksiądz, który uczestniczy w rajdach. Bardzo mnie to zaciekawiło i trochę zaskoczyło. Zapamiętam wszystkie nasze wycieczki i warsztaty. (Filip, lat 14)

Największe wrażenie zrobił na mnie założyciel projektu „Słowo na szczycie”. Uwielbiam chodzić po górach. Nie sądziłem, że można połączyć chodzenie po górach z głoszeniem Słowa Bożego. Myślę, że to wspaniały pomysł. (Szymon, lat 14)

Najfajniejsze: chlapanie kawą na warsztatach fotograficznych 🙂 i alternatywne dobranocki (historie opowiadane przez samych uczestników). Najważniejsze: niezależnie od tego, kim jesteś, możesz osiągnąć to, co ci się marzy, chyba, że to jest głupie 😉 (Janek, lat 15)

Byli super ludzie, będę wykorzystywać nowe umiejętności, podoba mi się to, że mogę odnowić relację z Bogiem. (Agata, lat 15)

Przede wszystkim wypady na narty oraz ciekawe wykorzystanie wolnego czasu, poza tym niekonwencjonalne sposoby odliczania Tobiasza (każdego dnia inaczej liczyliśmy czy są już wszyscy uczestnicy obozu). Nauczyłem się programowania robotów, według mnie to naprawdę ciekawa dziedzina, która na pewno mi się przyda w przyszłości. (Beniamin, lat 14)

Opanowałam RKO, umiem sprawdzić czy ktoś oddycha i wszystkie czynności z tym związane. Umiem również rozpoznać i opatrzyć czyjeś rany. W sumie będę w stanie pomóc w dużej ilości sytuacji. Warsztaty były bardzo ciekawe. (Alicja, lat 14)

Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w przygotowanie CHOT. Bez was by się nie udało! Po raz kolejny udowodniliście, że ludzie z pasją zmieniają świat na lepsze.

Kierownik obozu i prowadzący warsztaty  – ks. Marek Michalik. Wychowawcy: Katarzyna Wesner-Macura i Tobiasz Wojnar.
Instruktorzy, 9 osób zdecydowało się podzielić swoimi talentami z młodzieżą (nie zawsze było łatwo, ale efekty są zdumiewające):
– „Druk 3D”: Łukasz Brandt z Rabbit Form,
– „Zmechanizowani”: Krzyś Olek,
– „Uchwyceni”: Tomek Bijok z fotoryka.pl, Marcin Iskrzycki,
– „Uratowani”: Filip Fluder z JDP,
– „Zminiaturyzowani”: Stanisław Głowacki i przyjaciele;
– „Nakarmieni”: Tomek Rymirz, Władysław Pilch, Magda Bujok, Marta Londzin.

Oto opinie instruktorów:
Na tegorocznym obozie ucieszyła mnie szczególnie duża ilość młodych uczestników.  Na warsztatach, oprócz przekazywania technicznej wiedzy, staraliśmy się pracować nad wzajemnym szacunkiem i współpracą. Dobrze jest widzieć młodzież gotową do nauki nawet w wolnym czasie i wspólnie spędzającą wolny czas na towarzyskich aktywnościach (np. gry planszowe).
Krzysiek, prowadzący warsztaty „Zmechanizowani”

Moja wrażenia są bardzo pozytywne, najbardziej zaskoczyła mnie wiedza i chęć nauki, moja grupa bardzo szybko się uczyła. Po lekcji teoretycznej dałem im pierwsze ćwiczenie do wykonania i większość zrobiła już mega zdjęcia, byli kreatywni i zdolni. Myślałem, że „coś tam” pocykamy, a okazało się, że powstały bardzo fajne zdjęcia.  Jestem bardzo zadowolony z efektów.
Tomek, prowadzący warsztaty „Uchwyceni”

CHOT 2017

Jak przebiegał Chrześcijański Obóz Towarzyski 2017 w Wiśle Czarnem, czyli nasz sposób na zimowe ferie można przekonać się czytając relacje jego uczestników. Zapraszamy do lektury!

Od 15 do 22 stycznia tego roku w Wiśle Czarnym odbył się CHOT, którego uczestnicy brali udział w warsztatach technologicznych i integracyjnych.
Obóz rozpoczął się od kolacji po której odbyły się zajęcia integracyjne. Następnego dnia po porannej modlitwie rozwiązywaliśmy zadania logiczne. Po obiedzie udaliśmy się na zajęcia w uprzednio wybranych grupach, które wspierały się i wykonywały z góry założone zadania np. Druk 3D zaopatrywał inne grupy w plastikowe części, formy i modele, a grupa CNC wyrzeźbiła w drewnie elementy do gry planszowej. Wszystkim osobom ich zajęcia się podobały się tak bardzo, że niektórzy przychodzili do sal w czasie wolnym. W następnych dniach jeździliśmy na  nartach, byliśmy na długim spacerze.
Wszyscy byli bardzo zadowoleni z obozu i nabytych umiejętności i z pewnością przyjedziemy za rok.
M.B. i M.A.

Ferie to czas, kiedy mamy możliwość odpoczęcia od trudów nauki. Jednak 15 stycznia w Wiśle Czarnem zjechała się grupa ludzi żądnych wiedzy nawet w wolnym czasie. Do wyboru mieli dużo zajęcia z budowy i programowania robotów, projektowania i druku 3D, obsługi frezarki CNC oraz składania śnieżnego ścigacza Ice Racer, tworzenia reformacyjnej gry planszowej, a także gotowania. Efekty pracy ostatniej grupy każdy z uczestników miał okazję zobaczyć, a nawet skosztować podczas kolacji.
Grupy wspierały się nawzajem. Szczególnie pomocne okazały się osoby z druku 3D, które projektowały i drukowały elementy potrzebne wszystkim innym zespołom.
Podczas obozu był również czas na integrację. Do południa były wypełnione wyjazdami na narty, wyjściami na sanki oraz rozgrywkami w różne gry towarzyskie, które umożliwiały lepsze poznanie się nawzajem.
Wieczorne społeczności miały na celu lepsze poznanie siebie samego, odkrycie swoich mocnych stron oraz celu, do którego realizacji jesteśmy stworzeni.
WW KF JW

Superowe zajęcia, miłe opiekunki, smaczne obiady, fajne zabawy i koledzy. Podsumowując: Było super.
M i A

Obóz jak co roku, był bardzo przyjemnym doświadczeniem. Była to świetna okazja żeby spotkać wielu kolegów o podobnych zainteresowaniach. Na obozie nie dało się nudzić, gdyż wychowawcy wymyślali dla nas ciekawe aktywności.
Na warsztatach dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy. Wszystkie warsztaty współpracowały ze sobą z różnych powodów:
osoby uczęszczające na zajęcia z druku 3D drukowały potrzebne części  do Ice Racera i gry planszowej oraz foremki dla warsztatów kulinarnych. Nie należy zapominać o brakujących płytkach LOFI dla warsztatów o wdzięcznej nazwie „Elektronika/Programowanie”. Warsztaty tworzące Ice Racera zajęły się wyfrezowaniem planszy do gry tworzonej przez warsztaty „Gra o Królestwo”. Warsztaty kulinarne zajęły się tworzeniem pysznych kolacji dla całego obozu.
Wyjazd na obóz był bardzo dobrą decyzją, jestem z tego bardzo zadowolony.
B.O.

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce /Wisła Czarne/ odbył się obóz CHOT. Obóz zapowiadał się niepozornie, ale pozory mylą. W czasie obozu odbywały się różne warsztaty na których poznawaliśmy ciekawych ludzi. Na obiady chodziliśmy do restauracji gdzie były najlepsze, najpyszniejsze i najsmaczniejsze obiady. Przy śniadaniach poruszaliśmy bardzo interesujące tematy, tak samo przy kolacji. Po śniadaniu śpiewaliśmy wraz z zespołem „Janek”  i słuchaliśmy o. Szustaka.
R.G.

Pobudka zazwyczaj ok. 8.00, śniadanie i społeczność, gdzie grają same talenty. Po społeczności kto chciał i umiał jechał na narty, a międzyczasie czasie cała reszta grała w różne gry. Po powrocie z nart jedliśmy smaczne obiady w pobliskim lokalu.
Warsztaty wybieraliśmy w pierwszym pełnym dniu obozu. Mieliśmy do wyboru np. frezarkę CNC połączoną z Ice Racer’em, gdzie budowaliśmy śnieżny pojazd z napędem spalinowym; warsztaty z elektroniki i programowania gdzie programowaliśmy własną apkę do robota a drugi zespół elektroniczny budował roboty. Warsztaty trwały od 3,5 do 4 godzin. Następnie jedliśmy kolacje robioną przez nasze warsztaty kulinarne. Następnie pół godzinna przerwa i wieczorna społeczność, gdzie pracowaliśmy w grupach przydzielonych pierwszego pełnego dnia obozu. O 22.30 była dobranocka, na której losowaliśmy kartę i do niej układaliśmy historię. Godzina 23.00 cisza nocna (jednak to się nie sprawdza, w sumie…. Sami zobaczycie, przyjeżdżając tu). Wszystkim się bardzo podobało.
Rafał Gabryś i Kamil Szturc

Ostatni tydzień spędziłyśmy na jednej z edycji CHOT’a. Każdy z nas robi coś innego na różnych warsztatach, które w pewien sposób się ze sobą łączą. Podzieliliśmy się na pięć grup warsztatowych na podstawie naszych zainteresowań. Pomimo tego, że jesteśmy każdy na innych zajęciach wiele czasu spędzamy razem. Bo kto by nie poszedł chętnie na zjeżdżalnie z górek na „dupolotach”. Dzięki z jednej z grup na kolacje za każdym razem dostajemy coś innego. Dzięki drukarką 3D inne grupy są zaopatrywane w części potrzebne do ich projektów. Na koniec tygodnia będzie można zobaczyć dość ciekawy efekt naszych prac. Dzięki wspólnemu mieszkaniu w szkole do późnego wieczora możemy wspólnie spędzać czas na grach i zabawach. Pomimo dużej swobody czas nie przelatuje nam pomiędzy palcami lecz jest on ciekawie wykorzystywany. Jak można szybko poznać innych ludzi, ich mocne strony? Należy podzielić się na dwie grupy i dostać 30 zadań do wykonania w 45 min. Podejmowanie decyzji na szybko zmusiło nas do interakcji pomiędzy uczestnikami. Co jeszcze wieczorami? To czas na poznanie siebie, swoich mocnych stron, tego co lubimy a czego nie lubimy. Na co wydalibyśmy pół miliona, jeśli mielibyśmy, w celach edukacyjnych? W tym momencie nasi wychowawcy musieli się wykazać wielką cierpliwością. Nie jest nam tak łatwo otworzyć się przed inną, obcą osobą. A jednak udało się, i nie tylko my jesteśmy pomysłowi ale kadra także.
Zazwyczaj na takich obozach jedzenie jest średnie. Ale jak wcześniej już pisałyśmy warsztaty kulinarne wykazały się sporym zainteresowaniem i to dzięki nim każdego dnia mieliśmy coś innego. A obiady jedliśmy w pobliskim lokalu, gdzie także było przepysznie. Takie sytuacje skłaniają nas do wyjścia poza naszą strefę komfortu, poza nasze granice i ciepłe łóżko. Nabywamy nowe doświadczenia i umiejętności w miłej atmosferze. Myślę, że te znajomości zastaną z nami na długo. Umiejętności nabyte tutaj przydadzą się w przyszłości. Tydzień oderwany od rzeczywistości, tego co robimy normalnie. Intensywny tydzień nabywania umiejętności. Po nim każdy wróci do domu. I mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś to powtórzymy i otworzymy się przed innymi.
Zofia i Agata

Trzecia edycja CHOT już za nami.
Dziękujemy wszystkim zaangażowanym, przede wszystkim instruktorom: Łukaszowi Brandtowi z Rabbit Form (Druk 3D); Krzysztofowi Olkowi z DRÄXLMAIER ( elektronika i programowanie), który oprowadził zajęcia w ramach Społecznej Odpowiedzialności Biznesu; ks. Markowi Michalikowi („Ice Racer – lodowy ścigacz”, warsztaty połączone z projektowaniem i obsługą frezarki CNC, który jest pasjonatem z FabLab Wisła,  inżynierowi Mateuszowi Minkusowi  (warsztaty „Gra o Królestwo”) oraz Tomkowi Rymiszowi i Marcie Londzin (warsztaty kulinarne).
To dzięki Wam ten obóz jest taki niezwykły!
DZIĘKUJEMY!

Katarzyna Wesner-Macura, kierownik obozu.

CHOT 2015

 


Nasi partnerzy