List do pacjenta

Drogi Pacjencie, czy wiesz, jak możesz stać się odpowiedzialny za to, co jesz?

Wielu z nas boi się słowa odpowiedzialność. Czy nie jest o wiele łatwiej pozwolić drugiemu człowiekowi, aby to on był odpowiedzialny za nas, za wybory, których dokonujemy każdego dnia?  Czy nie jest łatwiej nasze wybory związane z odżywianiem przekazać komuś innemu, np. mediom, reklamom, które często nie pokazują prawdy? Czy nie jest o wiele wygodniej akceptować wszystko, co jest nam podanawane? Co jest łatwo dostępne? Z pewnością tak, lecz czy takie podejście jest dla nas dobre?

Ilu z nas je określone produkty, ponieważ gościły na stołach w naszych domach rodzinnych? Ilu z nas kontynuuje nawyki żywieniowe naszych rodziców, bliskich, przyjaciół, znajomych, ponieważ nigdy nie wykształciło swoich własnych? Czy nie jesteśmy odpowiedzialni za to, co znajduje się na naszym talerzu i talerzach naszych bliskich?

Kiedy omawiam nawyki żywieniowe z moimi pacjentami, okazuje się, że wielu z nich nigdy nie wykształciło swoich własnych. Sposób, w jaki wielu z nich się odżywia, jest powieleniem sposobu odżywiania się ich bliskich. Więcej, dla wielu z nas to, co jemy, nie jest dostosowane do naszego stylu życia, dziennego zapotrzebowania energetycznego czy też do aktualnego stanu zdrowia.

Organizm każdego z nas ma swoje indywidualne potrzeby, o które jesteśmy odpowiedzialni zadbać. Zatem w jaki sposób możemy stać się odpowiedzialni za to, co jemy?

Zastanówmy się, czy sposób, w jaki dzisiaj się odżywiamy, służy nam. Czy po spożyciu danego pokarmu czujemy się lepiej, czy też gorzej? Czy nawyki, które przekazali nam nasi rodzice wpływają dobrze na nasze zdrowie? Jeżeli cierpimy na jakieś schorzenia, czy odżywiamy się w odpowiedni sposób, aby poprawić stan naszego zdrowia?

Wiele zdiagnozowanych osób, np. z nadciśnieniem, bardzo szybko decyduje się na zażywanie leków, zamiast zacząć od zmian w swoim codziennym menu. Jedzenie może być równie silnym antybiotykiem jak lekarstwa. Bardzo często zamiast przejeść przez problem, rozwiązać go, uciekamy od niego. Uciekamy od cierpienia, przez jakie musielibyśmy przejść, aby odnieść zwycięstwo, choć jest wiele osób, które możemy poprosić o pomoc. Zmiany nie nastąpią nagle, ale też nie nastąpią wcale, jeżeli nie wykonamy pierwszego kroku.

Wypowiedzenie zdania: „Jestem odpowiedzialna, odpowiedzialny za to co jem” wymaga odwagi, lecz czyniąc je własnym, możemy w którymś momencie poczuć, że dzięki własnej woli możemy podejmować decyzje, które będą dla nas dobre.

Trwa czas pasyjny – czas zmian, myślenia o naszym życiu w sposób poważny, realistyczny. Czas, w którym możemy na nowo zbudować siebie i swoje życie – z odpowiedzialnością.

Pacjencie, proszę, wykorzystaj ten czas,

Twój Dietetyk

Anna Dworaczyńska

Czytaj także

zobacz listę wszystkich artykułów

Nasi partnerzy