Czy tylko w Jerozolimie?

Wesel się bardzo, córko syjońska! Wykrzykuj, córko jeruzalemska!  Oto twój król przychodzi do ciebie, sprawiedliwy on i zwycięski, łagodny i jedzie na ośle, na oślęciu, źrebięciu oślicy /Księga Zachariasza 9,9/.

Słowa proroka Zachariasza przypominamy sobie co roku w Niedzielą Palmową.

Wjazd Jezusa do miasta na osiołku zwany jest „triumfalnym wjazdem Jezusa do Jerozolimy”, choć trzeba zadać pytanie, czy jest to właściwa nazwa, skoro Jezus po kilku dniach od tego wydarzenia został ukrzyżowany. Ciekawe jest to, że mimo, iż wszystkie cztery ewangelie opisują wjazd Jezusa do Jerozolimy, tylko Mateusz i Jan cytują słowa proroka Zachariasza i to nie w całości. Spójrzmy, jak relacjonuje to wydarzenie ewangelista Mateusz (21,4–5):  A to się stało, aby się spełniło, co powiedziano przez proroka, mówiącego: „Powiedzcie córce syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny i jedzie na ośle, źrebięciu oślicy”.

Zauważmy, jakie różnice występują w relacji ewangelisty w stosunku do wypowiedzi proroka. Po pierwsze – Mateusz nie wspomina o radości. Zamiast powtórzyć za Zachariaszem: „Raduj się córko syjońska…” mówi: „Powiedzcie córce syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny i jedzie na ośle…”  I tu występuje druga, znamienna różnica: Mateusz nie cytuje słów iż król, który nadchodzi, jest sprawiedliwy i zwycięski. Mateusz opuszcza te słowa i podkreśla jedynie to, iż Mesjasz jest łagodny, pokorny i jedzie na oślątku, źrebięciu oślicy.

Dlaczego ewangelista Mateusz nie zacytował wypowiedzi Zachariasza w całości? Dlaczego opuścił ważne słowa o sprawiedliwym i zwycięskim Królu i o radości córki syjońskiej, czyli Jerozolimy? Dlatego, że wielka radość w Jerozolimie i zwycięstwo sprawiedliwego Króla będą znakami drugiego przyjścia Chrystusa.  Za pierwszym razem Jezus przybył jako pokorny Sługa Pana, Odkupiciel. Wjechał na niepozornym oślątku do Jerozolimy, by oddać się w ręce oprawców i ponieść śmierć na krzyżu, aby w ten sposób dokonać przebłagania za nasze grzechy.  Ewangelista Jan,  cytując proroctwo Zachariasza w opisie wjazdu Jezusa do Jerozolimy zamiast słów „Raduj się córko syjońska…” zamieścił słowa: „Nie bój się córko syjońska”, co jest bardzo istotną różnicą, interpretacją proroctwa,  wskazującą na grozę tamtych dni, które poprzedzały męczeńską śmierć Chrystusa. Natomiast za drugim razem Chrystus przybędzie jako zwycięski Pan i Król. Jego pojawienie się w Jerozolimie wzbudzi wielką radość, bo będzie znakiem ostatecznego zwycięstwa nad wszelką niesprawiedliwością i złem, znakiem wypełniania się zbawczych planów Boga.

Dziś warto zadać sobie kilka pytań. Czy tylko w Jerozolimie zdarzyło się tak, że wołano „Hosanna” a po kilku dniach „Ukrzyżuj go”?  Czy podobnie jak ewangeliści otwieramy się na działanie Ducha Świętego, by dostrzegać wypełnianie się Bożych planów?  I czy zapowiadana  radość w Jerozolimie stanie się naszym udziałem?

 

A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły, oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek. I chodzić będą narody w światłości jego /Objawienie św. Jana 21,23-24/

 

KSIĄŻKA NA DZIŚ

Nasi partnerzy